poniedziałek, 23 lipca 2012

Rozdział IV -Harry dlaczego tu przyszedłeś?

Rozdział IV

Zobaczyłam Harrego :
Nicole:Dlaczego tu przyszedłeś?
Harry; Musiałem przyjechać.Musiałem to zrobić.
Nicole: Harry nic nie musiałeś a teraz wracaj co Caroline bo ja nie chcę mieć z tobą nic wspólnego ....Wyjdź stąd. Słyszysz.... nie mogę na ciebie patrzeć...!Wyjdź -W tym momencie po prostu się rozpłakałam ...! Nie wytrzymałam tego.
Harry:Dlaczego ty mi to robisz? Dla ciebie zerwałem z Caroline a mogło być tak pięknie.
Nicole: Nie prosiłam cię  o to.Nie musiałeś tego robić.Po prostu chodź sobie z nią.Mi to nie przeszkadza , tak jest dobrze jak  było .Więc to napraw.I odwróć.A teraz ja muszę iść.
Harry: Dobra jak chcesz ale potem nie błagaj...!
Nicole: Dlaczego miałabym to robić???
Harry: Bo taka jesteś....!
Nicole: Jaka jestem to jestem , nie żyłeś moim życiem nie wiesz co ja przeżywałam ...!Nie wiesz co się ze mną działo i co robiła.
Harry: Może i nie wiem , ale jesteś tylko podłą fanką , która zawraca chłopakom w głowach.
Nicole: Skończyłeś?
Harry: Nie ja dopiero zacząłem .
Nicole: Powiedziałeś dość wystarczy.Do widzenia.
I zatrzasnęłam drzwi . Jestem podła okej.Spoko.Mogłam się domyślić  , że tak będzie.
Poszłam do swojego pokoju rzuciłam się na łóżko i się totalnie rozkleiłam.Zaczęłam płakać jak mała dziewczynka , nie wiedziałam jak mam się opanować. Jeszcze nigdy nie pokłóciłam się z piosenkarzem .
Postanowiłam , że przy najmniej na chwilę o tym zapomnę.Więc postanowiłam pójść na imprezę.Poszłam do łazienki ubrałam to :<klik> i rozpuściłam włosy.Wzięłam swój telefon i portfel  i udałam się do wyjścia z mieszkania.Gdy dochodziłam do dyskoteki napisałam sma-a do Katie:Droga Katie postanowiłam pójść na dyskotekę.... nie wiem kiedy wrócę więc nie czekaj na mnie. Nici xX
Wysłałam sms-a i weszłam do dyskoteki.Podeszłam od razu do barmana i poprosiłam coś mocnego .On dał mi tylko przeźroczysty woreczek z drobnym białym  proszkiem .Powiedział żebym tego użyła to od razu poczuje się lepiej.hmm wydawał się bardzo miły i przyjazny.Poszłam do łazienki wciągnąć proszek i wróciłam do barmana.Bardzo miło mi się z nim rozmawiało , nawet nie wiem czy mi się to  zdawało czy nie ale chyba mi się spodobałam. Był bardzo ładny wpadł mi do gustu . Podrywał mnie , mi to nie przeszkadzało.Nagle do dyskoteki wszedł Harry , -Jeszcze jego mi tu brakowało.
Udałam że go nie widzę.Wychyliłam się przez blat do barmana i zaczęłam go namiętnie i zachłannie całować.Harry podszedł do nas i powiedział : Myślałem że znaczę coś dla ciebie.Jednak się pomyliłem i wyszedł z dyskoteki.Ja oderwałam się od barmana i pobiegłam za Harrym.Jednak on był szybszy przebiegł przez drogę a ja nie zdążyłam .Chciałam biegnąć za nic ale coś mnie zatrzymało.Zdążyłam tylko powiedzieć "Pomocy" i nic nie pamiętam.




Harry
Odwróciłem się by sprawdzić czy Nicole nie biegnie za mną ale to co zobaczyłem było straszne.Zobaczyłem Nicole leżącą na ulicy , która straciła przytomność od tego że potrąciło ją auto.Szybkim ruchem podszedłem do niej zobaczyłem czy oddycha i zadzwoniłem szybko na pogotowie , powiedzieli że przyjadą za 5 min.
Próbowałem mówić do Nicole: Nicole , przepraszam cię to moja wina , przepraszam to przeze mnie tu leżysz , nigdy sobie tego nie wybaczę.Przepraszam.Po 5 minutach przyjechało pogotowie.Zabrali Nicole do karetki .Ja musiałem z nią jechać więc powiedziałem że to moja dziewczyna.Wiem to głupie ale musiałem to zrobić....Gdy znaleźliśmy się w szpitalu powiedziano mi że nie wiadomo czy się obudzi ponieważ jej stan jest ciężki , ja jednak miałem nadzieje  że to nastąpi szybko.Wziąłem jej telefon i zadzwoniłem do Kate powiedziałem jej że Nicole leży w szpitalu.Ona powiedziała , że postara się jak najszybciej przyjechać.




Minął miesiąc i nic . Co dziennie przychodzę do Nicole Ale to nic nie daje , ona się nie budzi.Postanowiłem wykorzystać tą okazję ponieważ ona teraz nie reaguje nie wie co się dzieje.Zbliżyłem moje usta do jej i namiętnie ją pocałowałem .Czułem to tak jakby ona odwzajemniła pocałunek , ale to nie możliwe..Nagle ona otworzyła oczy , ale po chwili je zamknęła.


Nicole
Poczułam tak jakby ktoś mnie pocałował , to mi dodało siły odwzajemniłam pocałunek i dałam radę otworzyć oczy ale na chwilkę bo oślepiło mnie białe światło.Postanowiłam znowu otworzyć oczy i udało mi się to , obok mnie zobaczyłam jakiegoś chłopaka:
Nicole: Ja cię pamiętam , ty jesteś Harry ...emmm.Harry
Harry: Tak jestem Harry Styles.Przez mnie  się tu znalazłaś przepraszam cię.
Nagle weszła pielęgniarka i powiedziała : O widzę , że pańska dziewczyna się już wybudziła....! -posłała mu lekki uśmiech.Zrobimy jej za chwilkę jeszcze badania i jak będzie wszystko okey to pan będzie mógł ją zabrać do domu.
Harry się zawstydził widziałam jego zmieszaną minę.
Gdy  pielęgniarka wyszła zadałam mu pytanie:Co ty im nagadałeś???
Harry: Bo ja musiałem z tobą jechać w karetce i powiedziałem że jestem twoim chłopakiem abym mógł jechać razem z tobą.
Nicole -tylko się uśmiechnęła .
Harry zbliż się do mnie muszę coś sprawdzić.
Gdy Harry się zbliżył pocałowałam go bardzo namiętnie.
Gdy się od niego oderwałam powiedziałam : Przepraszam musiałam sprawdzić czy to ty mnie całowałeś...
Harry : Tak to byłem ja .. musiałem to zrobić ale jeśli źle zrobiłem to przepraszam ....
Nicole: Ej nic się nie stało : Dobrze całujesz...! Umiesz obudzić człowieka  ze śpiączki.A tak w ogóle od kiedy tu jestem??
Harry: Jesteś tu już miesiąc...!
Nicole: Harry , a czy on mnie odwiedzał...?
Harry: Tak przychodził wieczorami ...Musiał to robić Nici on cię kocha zrozum to ...!
Nicole: Ja to rozumiem. Spokoje rozumiem to.Tylko nie mogę się z tym pogodzić , że gdy byłam mniejsza zostawił mnie tak bez słowa.
Harry: Ja nie  też  nie.
Nicole Ale okey ...Zostajesz na noc...?
Harry: Tak , tak jak zawsze...
Nicole: Co ? Jak to zawsze?
Harry: Zawsze zostawałem przecież przeze mnie tu leżysz...
Nicole:  Nie obwiniaj się.Stało się.A teraz chodź tu do mnie się przytul to mi wystarczy...!
Harry: Zawsze to robię...
Nicole : Wiem..
I Harry położył się obok mnie. I tak zasnęliśmy.

1 komentarz: