Zapukała do drzwi i po chwili otworzyła jej jakaś kobieta w ręczniku.
Nicole: Kim jesteś ...?-zadawała jej pytanie.
Amy: Jestem Amy , jestem narzeczoną Paula...
Nicole: Co proszę , ty ? Jak śmiesz zbliżać się do mojego ojca...?
Amy: Uspokój się .I to twój tata wybrał , nic nie stało na drodze do tego i za nie cały tydzień bo w sobotę bierzemy ślub , Harry ci nie powiedział ? -Zapytała zdziwiona.
Nicole: Jak mogłeś , mi nie powiedzieć ...? Jak mogłeś , nie chcę cie znać...! Dlaczego tak mnie krzywdzicie , co ja zawiniłam?
Harry:Nicole przepraszam , ja nie mogłem ...Nie dałem rady , bo Paul mnie o to poprosił.
Nagle w drzwiach pojawił się mój ojciec..
Nicole:Po prostu się rozpłakałam.I wydukałam z siebie te słowa: Nie wiedziałam , że dla ciebie nic nie znaczę , nie musiałeś mnie odwiedzać w szpitalu i w ogóle .
Nie chcę cię znać , nie wiedziałam , że jesteś takim skończonym dupkiem . Nie chcę cię znać , tak samo jak Harrego .Nigdy się do mnie nie zbliżajcie.Nigdy słyszycie .
I pobiegłam jakimiś szarymi ulicami , nie wiedziałam gdzie jestem i co mam z sobą zrobić .Miałam pustkę w głowie , a Harrego już nie chciałam znać ,wiedziałam że podoba mi się Zayn jednak to ukrywałam , bo on ma dziewczynę i co ja mogę , nic po prostu nic .Nagle wpadałam na jakiegoś chłopaka :
Nicole: Ja przepraszam , zamyśliłam się.
Zayn: Nicole? Czy ty płakałaś ?
Nicole: Przepraszam , ale muszę iść .
Zayn: Nicole! Co się stało-Zapytał przeprażony
Nicole: Wiedziałeś o tym ,że mój ojciec ma jakąś laskę..?
Zayn :Ja , nie wiedziałem.
Nicole: Na pewno ?
Zayn: Tak .
Nicole: No więc , wracam od niego i go nienawidzę.Jak on mógł mi to zrobić.Zayn , ja tak mnie mogę na każdym kroku mnie ktoś okłamuje , ktoś mnie krzywdzi , ja tego już nie wytrzymuje, zrozum mnie.
Zayn lekko się do mnie przysunął i musną moje usta .PO czym zaczęliśmy się namiętnie i zachłannie całować .Odwzajemniłam jego pocałunek , jednak szybko się opamiętałam i powiedziałam:
Zayn ty masz dziewczyne , przepraszam ja nie mogę.
Zayn: Nie mam dziewczyny , Perrie mnie zdradzała i to na każdym kroku .
Nicole: Aha .. dobra ale chodźmy już...
I poszliśmy w kierunku apartamentowca.Zayn bardzo chciał iść do mnie więc się zgodziłam .Zapropowałam mu nawet aby został na noc i się zgodził .Spaliśmy razem ja sie do niego przytuliłam i tak zasnęliśmy ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak na razie tyle ... ;D ^^ Postaram się kiedys dodać nowy rozdział ...;D
Proszę o 15 komentarzy ;3333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz